[Na marginesie]: Earthjustice wkracza do akcji przeciwko Shell

Pozarządowa organizacja Earthjustice zainterweniowała w sprawie apelacji, którą wniósł Shell Oil do U.S. Interior Board of Land Appeals w sprawie nie przedłużenia kontraktu terminowego na wiercenia w rejonie Oceanu Arktycznego.

Pozarządowa organizacja non-profit, Earthjustice, działająca na rzecz ochrony środowiska i zrzeszająca prawników z całego świata, w imieniu ośmiu grup zajmujących się ochroną środowiska i przyrody, zainterweniowała w sprawie apelacji, którą wniósł Shell Oil do U.S. Interior Board of Land Appeals w sprawie nie przedłużenia kontraktu terminowego na wiercenia w rejonie Oceanu Arktycznego.

 

Roszczenia dotyczą umowy dzierżawy, która wygasała odpowiednio w roku 2017 i 2020 na wiercenia w poszukiwaniu ropy naftowej w obrębie Morzu Beauforta i Morza Czukockiego. Shell złożył wniosek o przedłużenie umowy dzierżawy w październiku 2015 roku. Rząd wydał decyzję odmowną. Obecnie korporacja naftowa złożyła odwołanie od decyzji do Interior Board of Land Appeals.

 

Earthjustice reprezenuje organizacje: Alaska Wilderness League, Center for Biological Diversity, Greenpeace, Friends of the Earth, National Audubon Society, Northern Alaska Environmental Center, Sierra Club oraz The Wilderness Society.

Shell porzucił swój program wierceń ma Morzu Czukockim we wrześniu 2015 roku, powołując się na rozczarowujący wynik finansowy.

 

Erik Grafe, w imieniu organizacji Earthjustice wydał oświadczenie, w którym podkreśla, że Morze Arktyczne jest strefą zero dla zmian klimatu, a każde wiercenia w takim wrażliwym regionie zagrażają wielorybom, fokom oraz wielu innym gatunkom dzikich zwierząt.

 
Organizacje z zadowoleniem, jesienią ubiegłego roku, przyjęły wiadomość, że Shell wycofujcie się z regionu Oceanu Arktycznego. Jak podaje Earthjustice, jest to ostatnia próba, jaką podejmuje koncern naftowy w celu utorowania drogi do wierceń. Jednocześnie organizacja uważa, że rząd słusznie odrzucił wniosek o przedłużenie kontraktu, a teraz pomoże bronić tej decyzji.

 

Rząd uznał, że istnieje 75-cio procentowe prawdopodobieństwo, że rozwój działalności koncernów naftowych doprowadzi do wycieku ropy naftowej w regionie. Ponadto, eksperci zgodzili się, że nie ma skutecznego sposobu na zapobieżenie wyciekowi do Oceanu Arktycznego. 

Organizacja dodaje, że działania Shell są niezgodne z wysiłkami na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym, a żeby zażegnać zagrożenia zmian klimatycznych, Ocean Arktyczny powinien być niedostępny dla przyszłych wierceń. 

 

 

[Z mediów]

 

Udostępnij