Promy w Europie: 15 procentowe dopłaty do przewozów promowych cargo

DFDS Seaways szacuje, że dopłaty do przewozów promowych cargo wyniosą około 15%.

Promy w Europie: 15 procentowe dopłaty do przewozów promowych cargo

Inne firmy promowe również planują podobne podwyżki aby zrekompensować koszty paliwa, których wzrost wszyscy przewoźnicy operujący w obszarze ECA (specjalnych strefach kontroli emisji) zawdzięczają dyrektywie siarkowej.

O dopłatach na trasach promów do Anglii możesz przeczytać tutaj.

Opłata ma na celu skompensowanie gwałtownego wzrostu kosztów paliwa. Operatorzy z dniem 1 stycznia, datą wejścia dyrektywy siarkowej, muszą dostosować się do nowych przepisów i ograniczyć  zawartości siarki w paliwach stosowanych z 1% do 0,1 % w ECA. Paliwa o niskiej zawartości siarki są o wiele droższe od stosowanych obecnie. Alternatywnym rozwiązaniem jest instalacja scrubberów (płuczek spalin) lub przejście na zasilanie LNG – obie metody alternatywne wymagają dużych inwestycji.

DFDS który operuje na połączeniach Dover-Calais, Dover-Dunkierka, Göteborg-Immingham ujawnia, że obliczył koszty stosowania niskosiarkowego paliwa dla każdej trasy indywidualnie. Zmiennymi branymi przez operatora były: rzeczywista pojemność ładunkowa w przeliczeniu na zużytą tonę paliwa, długość trasy, prędkość promu, ładowność jednostki, wykorzystywanie statku, oraz jego rodzaj.

Stena Line szacuje, że dyrektywa siarkowa spowoduje wzrost kosztów funkcjonowania operatora o 125 000 euro dziennie, a jest to tylko koszt za paliwo.

Carl-Johan Hagman, Dyrektor Zarządzający Stena Line, podał do publicznej wiadomości, że firma będzie musiała podnieść ceny o około 15% w przypadku przewozów towarowych.

Dyrektor Zarządzający Stena Line, już nie pierwszy raz komentuje wprowadzenie dyrektywy siarkowej jako jedną  z decyzji ekonomicznych, która przyniesie najbardziej negatywne skutki.

Specjalista z P&O Ferries informuje, że firma nie jest w stanie jeszcze podać skali podwyżek cen przewozów promowych cargo. Nie zmienia to faktu, że dopłaty będą a klienci je odczują.

Rzecznik prasowy P&O Ferries dodaje, że wystąpią punkty krytyczne pod względem finansowym, dlatego tez przewoźnik nie wyklucza, że część klientów przeniesie się na transport samochodowy. Zamiast korzystać z połączenia Hull-Rotterdam, klienci mogą wykorzystywać alternatywną trasę samochodową do Harwich lub Dover by dotrzeć do Hook of Holland i tam skorzystać z usług promowych.

Eurotunnel może na tym skorzystać, ponieważ ciężarówki nie są objęte przepisami o wykorzystywaniu paliwa o niskiej zawartości siarki a to może wygenerować nowy biznes.

 

Udostępnij